Recenzja książki „Dynamiczny mózg. Historia nieustannych przeobrażeń” David Eagleman

Książka, z którą rozpoczęłam mój tegoroczny wakacyjny urlop to „Dynamiczny mózg” David ‘a Eagleman’a. Człowiek przychodzi na świat z potencjałem, który jest możliwy do odkrycia w kolejnych latach jego życia. Stymulowanie rozwoju w pierwszych latach życia wspierane przez rodziców , doświadczenia życiowe, interakcje społeczne, środowisko kulturowe bez wątpienia wpływają na nasz rozwój. Autor rozpoczął książkę cytatem filozofa Martina Heideggera „Każdy człowiek rodzi się jako wielu i umiera jako jeden” – cytat ten doskonale obrazuje otwarte, nieodkryte ścieżki rozwojowe każdego z nas.

Autor w książce przedstawia wiele słynnych przypadków świadczących o neuroplastyczności mózgu. W swojej pracy zawodowej pracując z Pacjentami po operacjach guzów mózgu zauważam wielokrotnie niesamowite możliwości regeneracyjne układu nerwowego.. Pamiętam również przypadki dzieci, które w młodszych latach przejawiały cechy nieharmonijnego rozwoju. Siła dobrych oddziaływań środowiskowych, terapeutycznych w wielu przypadkach przyniosła bardzo dobre efekty poprawy funkcjonowania.

W książce opisany jest również przypadek Matt’a Stutzman’a, który urodził się bez rąk i nauczył się stopami obsługiwać łuk by móc trenować łucznictwo. Matt Stutzman został rekordzistą najdłuższego celnego strzału w łucznictwie. Myślę o tym, że w momencie narodzin Matt’a jego rodzice z małym prawdopodobieństwem mogli pomyśleć o swoim synu, który w przyszłości będzie trenował łucznictwo. A jednak! Dokonał czegoś niesamowitego w związku z przystosowaniem mózgu do własnych możliwości fizycznych.

Bardzo ciekawym obszarem rozwoju i badań staje się również dziedzina rozwoju protez, tworzenia form substytutów narządów zmysłów. Opaski wibracyjne dla osób niesłyszących czy też kombinezony wspomagające poruszanie się dla osób, które doświadczyły paraliżu ciała dają szanse chorym na odzyskiwanie sprawczości, samodzielności.

Oczywiście w trakcie lektury tej książki przypominały mi się sytuacje z pracy klinicznej, gdzie nie doszło do tak spektakularnych reorganizacji układu nerwowego. Mimo rozwoju badań, technik neuroobrazowania nadal nie wiemy wszystkiego w związku z neurorehabilitacją . Myślę, jednak o tym ile aktualnie już dzieje się dobrego w kontekście wspierania nieprawidłowości rozwojowych u dzieci, czy też neurorehabilitacji dorosłych. Ta książka, opisane przypadki kliniczne, badania dają mi przede wszystkim nadzieję i otwartość umysłu do dalszej pracy z Pacjentem.

Podobne wpisy