„Szczęście” Fearne Cotton

Recenzja książki „Szczęście” Fearne Cotton

Nasze życie bogate jest w przeróżne doświadczenia. Oczywistym jest, że życzylibyśmy sobie wzajemnie możliwie najwięcej dobrych, przyjemnych zdarzeń, a kłopotów i trudności możliwie najmniej. Jednak życie często pisze swoje scenariusze… W tych scenariuszach odgrywamy role. W wielu sytuacjach od nas zależy jaką postawę przyjmiemy. Wolność wyboru perspektywy spojrzenia na daną sytuację mamy zawsze.

W ostatnim czasie przeczytałam książkę ”Szczęście” Fearne Cotton. Autorka na pierwszych stronach dzieli się swoim prywatnym doświadczeniem związanym z leczeniem depresji, do którego nawiązuje kilkukrotnie w treści książki. Autorka przybliża nam perspektywę szczęścia nie jako zjawiska zewnętrznego, czekającego gdzieś za rogiem, zależnego od innych ludzi, ale jako zależnego od nas samych. Obrazuje nam naszą sprawczość na poziom odczuwanego dobrostanu w codziennych sytuacjach. Pokazuje nam szczęście, jako stan składający się z wielu elementów m.in.  ścieżki zawodowej, sprawności fizycznej, higieny życia, życzliwych relacji, autentyczności. W wielu sytuacjach możemy dokonać wyborów, które sprawiają że czujemy się po prostu dobrze ze sobą i z otaczającą rzeczywistością. Autorka proponuje wiele ćwiczeń, które mają służyć zrozumieniu własnych potrzeb, poczuciu spokoju i szczęścia. Fearne Cotton zachęca nas do dbania o siebie, o odpoczynek, co następnie przyczynia się do naszego wydajniejszego i zadowalającego funkcjonowania.

Bardzo spodobał mi się zbiór listy przebojów autorki, które wprawiają autorkę w dobry nastrój. Muzyka również w moim życiu jest bardzo ważna. Koncerty, taniec, głośne śpiewanie… Mimo, iż nie mam ani szczypty poczucia rytmu, ani umiejętności wokalnych 😉 I z tym właśnie też jest związane poczucie szczęścia, które przybliża nam autorka – akceptacja siebie. Muzyka pozwala nam zaszaleć, przeżyć emocje całym ciałem. Piosenka z listy, która najbardziej mi przypadła do gustu ze względu na melodię i tekst to „9 to 5” – Dolly Parton.  Również mam wiele swoich piosenek, które często w momentach wysokiego stresu, przed ważnymi spotkaniami pozwalają mi wyregulować się i zakotwiczyć. A czy Ty Drogi Czytelniku możesz przypomnieć sobie piosenki, które dodają Ci sił by iść dalej?

Po lekturze tej książki pomyślałam sobie, jak wiele szczęścia człowiek może przeoczyć w dniu codziennym… Ilu dobrych, wspierających sytuacji nie dostrzegamy przez pęd życia. Refleksje autorki skłaniają nas więc do zatrzymania się. Zatrzymanie natomiast może prowadzić do pierwszej zmiany, którą jest bycie tu i teraz. Dostrzeganie teraźniejszości i kształtowanie jej jako dobrej dla siebie i bliskich. Jedną z propozycji autorki na dostrzeżenie i szerzenie poczucia szczęścia jest zwykły, życzliwy uśmiech do drugiej osoby na ulicy. Tak niewielki gest, a tak wiele znaczący. Wielokrotnie w swoim życiu doświadczyłam, jak wiele drobne gesty mogą zmienić w życiu drugiego człowieka. Po prostu. Każdy z nas może to dać i otrzymać. Pozwólmy sobie na przekazanie iskierki dobra drugiemu człowiekowi, a jak wiemy: dobro wraca…

Podobne wpisy